Da?a? mi w brzuch tortowym no?em
Na imieninach u te?cia
Krew ma stworzy?a na obrusie zorz?
I zwolna zastyg?a na cie?cie
Ref: Da?a? mi w brzuch tortowym no?em
Da?a? mi w brzuch tortowym no?em
Da?a? mi w brzuch tortowym no?em
Te?? mój poderwa? si? nagle z wrzaskiem
Chwyci? ze ?ciany pa?asz
I porwa? wszystkich na drobne paski
Bo krew go nag?a zala?a
Ref:
Swoje szcz??cie w r?ku wa??
Wiem, jest to rado?? niesta?a
?ród?o rozkoszy zatopi?em w pieczarze
Gdy mi si? w trumnie odda?a?
Ref: Da?a? mi w brzuch tortowym no?em x5
Da?a? mi w brzuch tortowym no?em
Da?a? mi w brzuch tortowym no?em x2
Wy k?amiecie aby kupi? nas
Sprzedajecie nasz bezcenny czas
Wci?? my?licie, ?e to tylko t?um
Zabraniacie d?wi?ków wszystkich strun
Ref: I nikomu nie wolno si? z tego ?mia? x4
I w dwa z?otka oklejajcie si?
Cho? kryjecie ja dok?adnie wiem
?e jeste?cie lud?mi tak jak my
Cho? czasami w?adza wam si? ?ni
Ref:
I nikomu nie wolno si? z tego ?mia? x4
?mia?, ?mia?, ?mia?, ?mia?, ?mia?, ?mia?, ?mia?, ?mia?, ?mia? x4
Wolna my?l, swobód mit
Wata, któr? mo?esz sobie uszy zatka?
Tak, jak ptak ?apie wiatr
Gdy zwi?kszy?a, gdy zwi?kszy?a mu si? klatka
Klatka s?ów, w której znów
Jeszcze raz i jeszcze raz masz si? urodzi?
Zwyk?y fa?sz, ?e co masz
To p?ywanie, to ?egluga z dziur? w ?odzi
Modlitw szept w usta wbieg?
O stosunkach, o stosunkach przerywanych
G?upi pech i l?k klech
Na g?upot?, na durnot? przekuwany
Wiara w cud, mrowie z?ud
Które ty op?acasz swoj? mrówcz? prac?
Dok?d pój??, zewsz?d gnój
Zwyk?y znój, za który nigdy nie zap?ac?
Ref: Znów zabijaj? w nas m?odo?? }
Znów zabieraj? nam wolno?? }x2
Wolna my?l, swobód mit
Wata, któr? mo?esz sobie uszy zatka?
Tak jak ptak ?apie wiatr
Gdy zwi?kszy?a mu si? klatka
Ref: x2