Deszcz si? na ka?u?ach spieni?, mia?o by? inaczej
Mia?o si? co? przecie? zmieni?, p?aczesz
Wiatr czubkami drzew kolebie, ?kanie czo?ga si? po niebie
Tak bym chcia? ci? przesta? kocha?, szlochasz
Ref: Tak chc? ci? przesta? kocha?
Tak bym chcia? ci? przesta? kocha?
Daj mi troch? pogardy do ciebie
Tak chc? ci? przesta? kocha?
Tak bym chcia? ci? przesta? kocha?
Daj mi troch? pogardy do ciebie
Czasem zrzedzam mg?y znad bagien, karminowe od poronie?
Pokaza?a? nagie krwawe d?onie
Prawda ci? bez s?du grzebie i nad grobem twoim szydzi
Nie pomo?e ci w potrzebie, tak chcia? ci? znienawidzi?
Ref: Tak chc? ci? znienawidzi? }
Tak bym chcia? ci? znienawidzi? }
Daj mi troch? pogardy do ciebie }x2
Deszcz si? na ka?u?ach spieni?, ?zami nosisz zbo?e
Mo?e si? co? w ko?cu zmieni, mo?e
Gorycz w oku, w naszym chlebie, zbudzi, znudzi wielu ludzi
B?d? marze? swych si? wstydzi?, tak chcia? ci? znienawidzi?
Ref: Tak chc? ci? przesta? kocha? }
Tak bym chcia? ci? przesta? kocha? }
Daj mi troch? pogardy do ciebie }x2
Ref: x2
?nieg sypie dreszczem bia?ych lekarstw
Druk nekrologu bardziej czarny
Czcionka zg?odnia?ych kruków czeka
On ju? nie b?dzie ptaków karmi?
Ostatni zastrzyk skupia cia?niej
Fartuchów biel daremnie czyst?
W ostatnim oknie we mgle ga?nie
Ostatni wgl?d na rzeczywisto??
Ref: Tak, tak on to zrobi znów }
Tak, tak, cho? go nie ma ju? }
Tak, tak zechce zbudzi? si? jak ze snu }
Przecie? to nie sen }x2
?nieg sypie dreszczem bia?ych lekarstw
Druk nekrologu bardziej czarny
Czcionka zg?odnia?ych kruków czeka
On ju? nie b?dzie ptaków karmi?
Pod stop? ?nieg skrzypi jak drzwiami
Którymi odszed? wbrew wszystkiemu
Nikogo nie zast?pi pami??
Nikomu z nas, tym bardziej jemu
Ref...
Poprosi?a? mnie o r?k?
na pieni?dze polecia?a?
a kocha?a? wci?? Irenk?
nie chc? wi?cej twego cia?a
Trzymaj r?ce przy Irence
mów mi per obywatelu
dzi? kosztuj? z?otych pi??set
mimo ?e?my po weselu
Nie oszukasz mnie ju? wi?cej
kocha? ciebie jest szale?stwem
kto? z nas dwojga jest zbocze?cem
nie jeste?my ju? ma??e?stwem
Trzymaj r?ce przy Irence
mów mi per obywatelu
dzi? kosztuj? z?otych pi??set
mimo ?e?my po weselu