Wolna my?l, swobód mit

Wata, któr? mo?esz sobie uszy zatka?
Tak, jak ptak ?apie wiatr
Gdy zwi?kszy?a, gdy zwi?kszy?a mu si? klatka

Klatka s?ów, w której znów
Jeszcze raz i jeszcze raz masz si? urodzi?
Zwyk?y fa?sz, ?e co masz
To p?ywanie, to ?egluga z dziur? w ?odzi

Modlitw szept w usta wbieg?
O stosunkach, o stosunkach przerywanych
G?upi pech i l?k klech
Na g?upot?, na durnot? przekuwany

Wiara w cud, mrowie z?ud
Które ty op?acasz swoj? mrówcz? prac?
Dok?d pój??, zewsz?d gnój
Zwyk?y znój, za który nigdy nie zap?ac?

Ref: Znów zabijaj? w nas m?odo?? }
Znów zabieraj? nam wolno?? }x2

Wolna my?l, swobód mit
Wata, któr? mo?esz sobie uszy zatka?
Tak jak ptak ?apie wiatr
Gdy zwi?kszy?a mu si? klatka

Ref: x2







Most by powsta? mówi matka 

wiele lat potrzeba synu
razem z ojcem zapomnieli
?e zrobili mnie w pi?? minut

Czy ten most co? ??czy mamo
czy absurdem jest po prostu
czy pi?? minut b?d? spada?
kiedy skocz? z tego mostu

A co p?ynie pod tym mostem
mo?e czas lepko?ci? p?ynu
sunie poprzez me mózgowie
czas tych waszych pi?ciu minut

pi?? minut
pi?? minut...