Jeste?cie mi równi w wolno?ci 

lecz geniusz mój was przerasta
jak trudno to wam us?ysze?
i jaka to dla was ?aska

Nie musz? wcale wyja?nia?
te? wol? ?omot od ciszy
olewam was ?e a? b?yska
nikt z was moich s?ów nie us?yszy

I chocia? was olewam
to jednak dla was ?piewam
i chocia? was olewam
to jednak dla was ?piewam





S?yszysz chrypi ju? muzyka 

czas ju? zacz?? orgi? jawn?
przesta? oczy mi zatyka?
zata?cz ze mn? droga prawdo

Zata?cz ze mn? moja pani
odkryj dla mnie swoj? twarz
ja twój przecie? twój kaftanik
twój kaftanik bezpiecze?stwa

Twych klawiszy grono spore
durniów oraz komediantów
nie oszuka mnie pozorem
nie zabroni mi awantur

Zata?cz ze mn? moja pani
odkryj dla mnie swoj? twarz
ja twój przecie? twój kaftanik
twój kaftanik bezpiecze?stwa