Mieszkalas gdzies w domu nad Wisla    

Pamietam to tak dokladnie
Twoich czarnych oczu bliskosc
Wciaz kocham Cie jak Irlandie

A Ty sie temu nie dziwisz
Wiesz dobrze co bylo by dalej
Jakbysmy byli szczesliwi
Gdybym nie kochal Cie wcale

I przed szczesciem zywisz obawe
Z nadzieja, ze mi ja skradniesz
Wloke ten bol przez Wloclawek
Kochajac Cie jak Irlandie

A Ty sie temu nie dziwisz
Wiesz dobrze co bylo by dalej
Jakbysmy byli szczesliwi
Gdybym nie kochal Cie wcale

Gdzies na ulicy fabrycznej
Spotkac nam sie wypadnie
Lecz takie sa widac wytyczne
By kochac Cie jak Irlandie

A Ty sie temu nie dziwisz
Wiesz dobrze co bylo by dalej
Jakbysmy byli szczesliwi
Gdybym nie kochal Cie wcale

Czy mi to kiedys wybaczysz
Dzialalem tak nieporadnie
Czy to dla Ciebie cos znaczy
Ze kocham Cie jak Irlandie

A Ty sie temu nie dziwisz
Wiesz dobrze co bylo by dalej
Jakbysmy byli szczesliwi
Gdybym nie kochal Cie wcale






W domu wisielca jak na powrozie 

robi? skarpetk? na sze?ciu drutach
a mole które ?ywi ta odzie?
skarpecie nadaj? swój kszta?t kikuta

Sztuka jest skarpetk? kulawego
sztuka jest skarpetka kulawego

Mówi? to ?atwo porzuci? szko??
?e si? nie chcia?o mówi? z pogard?
przez to ?e robi? za co si? wzi??em
przy stole ?ycia siedz? z musztard?

?lep? ulic? biegn? na szaniec
jak ?ma do ognia ci?gn? do mety
i chocia? czuj? si? jak skazaniec
to macham flag? w kszta?cie skarpety

W domu wisielca jak na powrozie
robi? skarpetk? na sze?ciu drutach
a mole które ?ywi ta odzie?
skarpecie nadaj? swój kszta?t kikuta

sztuka jest skarpetk? kulawego...