Stajesz tak przede mn? gdy
mam zasypia? mówisz mi
zostan? ju? nie dasz spa?
a przecie? wiem zawsze k?amiesz
ufa? ci tak trudno jest
widz? ci? przed sob? jak przepowiedni?
k?amiesz ?e uwierz? ci w to co chcesz
?e starasz si? by? sumieniem
rz?dem dusz wi?c k?amstwem te?
A to tylko telewizor
który zapomnia?em st?uc
i karaluch na gazecie
literami g?adzi brzuch
a to tylko nowe radio
transmituje star? pie??
o mi?o?ci i wolno?ci
na talony i na stos
Czemu w zawzi?te usta mnicha
Zaj?te z?o?ci? jak malari?
Pozwalasz imi? swoje wpycha?
Czemu pozwalasz na to Mario
Tobie jest zb?dna rent husaria
Wi?c mnie nie pro? abym wspar? j?
Nienawi??, bied? i wikariat
Ten szum medialny droga Mario
Gdy do modlitwy sk?adam d?onie
S?ysz? za ?cian? ?mieje si? wariat
I komu? krew uderza w skronie
Bo w uszach szumi Radio Maria
Z ?y? zdrapujesz ?wie?e krosty
kompot z maku w?asnie ostyg?
i ostatnia prosta ig?a
da?a kopa a? si? wyg?a
koszmarna zawierucha
wije ci si? w oczka zaj?cze
lubisz jak ci chucha
jakie masz ciekawe wn?trze
My?my m?odzi mamy tr?dzik
nam jest przecie? wolno b??dzi?
dla ka?dego kto ma w?gry
?wiat jest pi?kny i okr?g?y
w?a?nie przez muzyk?
zamieniamy w krzywe lustro
muzyka narkotykiem
sprawad? czy jeste? kuk?? pust?
póki to nie zabronione
wywró? si? na lew? stron?
Na mane?u tak jak konia
prowadzaj? miss Polonia
zas?oni? im zale?y
zabiedzonych mastalerzy
jaki ci?gniesz powóz
?e twój sztandar to nie hejna?
wywracasz si? do rowu
jak wywrotka piachu pe?na
póki to...