Stajesz tak przede mn? gdy
mam zasypia? mówisz mi
zostan? ju? nie dasz spa?
a przecie? wiem zawsze k?amiesz
ufa? ci tak trudno jest
widz? ci? przed sob? jak przepowiedni?
k?amiesz ?e uwierz? ci w to co chcesz
?e starasz si? by? sumieniem
rz?dem dusz wi?c k?amstwem te?
A to tylko telewizor
który zapomnia?em st?uc
i karaluch na gazecie
literami g?adzi brzuch
a to tylko nowe radio
transmituje star? pie??
o mi?o?ci i wolno?ci
na talony i na stos
Na komisji powiedzieli: niedojrza?y, trzeba wcieli?
Twoj? barw? ma by? ziele? i wcielili mnie jak ciel?
Na zebraniu Ligi Kobiet t?usta baba, cho? te? cz?owiek
Be?kota?a do toastów, ?eby wciela? pederastów
Jak garnkowi gada? kocio? sil?c si? na dobro? koci?
Niedojrza?o?? ci wypomn?, cho? im bardziej jest zielono
Ref: Ela czemu si? nie wcielasz, twoich oczu blask niewinny }
Przypomina mi mundur, co z tego, ?e inny
Nad ranem twarz ci wsi?knie w poduszk?
wrzód w prze?cieradle tak obrzydliwy
?e bukiet naszych oczu pod ?ó?kiem
tak nas zastanie rano szcz??liwych
Czy rano wstaniesz, czy zanim za?niesz
spogl?dasz w okno, nie wiesz czy dnieje
czarne czy bia?e, ciemne czy jasne
?wit to czy zmierzch ju? promienieje
Nad ranem twarz ci wsi?knie w poduszk?
wrzód w prze?cieradle tak obrzydliwy
?e bukiet naszych oczu pod ?ó?kiem
tak nas zastanie rano szcz??liwych
Nie, nie ogryzaj sobie paznokci