Stajesz tak przede mn? gdy
mam zasypia? mówisz mi
zostan? ju? nie dasz spa?
a przecie? wiem zawsze k?amiesz
ufa? ci tak trudno jest
widz? ci? przed sob? jak przepowiedni?
k?amiesz ?e uwierz? ci w to co chcesz
?e starasz si? by? sumieniem
rz?dem dusz wi?c k?amstwem te?
A to tylko telewizor
który zapomnia?em st?uc
i karaluch na gazecie
literami g?adzi brzuch
a to tylko nowe radio
transmituje star? pie??
o mi?o?ci i wolno?ci
na talony i na stos
Jeste?cie mi równi w wolno?ci
lecz geniusz mój was przerasta
jak trudno to wam us?ysze?
i jaka to dla was ?aska
Nie musz? wcale wyja?nia?
te? wol? ?omot od ciszy
olewam was ?e a? b?yska
nikt z was moich s?ów nie us?yszy
I chocia? was olewam
to jednak dla was ?piewam
i chocia? was olewam
to jednak dla was ?piewam
Most by powsta? mówi matka
wiele lat potrzeba synu
razem z ojcem zapomnieli
?e zrobili mnie w pi?? minut
Czy ten most co? ??czy mamo
czy absurdem jest po prostu
czy pi?? minut b?d? spada?
kiedy skocz? z tego mostu
A co p?ynie pod tym mostem
mo?e czas lepko?ci? p?ynu
sunie poprzez me mózgowie
czas tych waszych pi?ciu minut
pi?? minut
pi?? minut...