Przegrywali?my wszystkie powstania
i przegrywamy wojny ostatnie
Polska szabelka jest do machania
by z much op?dza? mi?so armatnie
Polska szabelka jest do machania
by z much op?dza? mi?so armatnie
Wracajcie u?ani, dosy? trumien i wraków
Wracajcie z Iraku do matek, ?on, dzieciaków
Wracajcie u?ani, dosy? trumien i wraków
Wracajcie z Iraku do matek, ?on, dzieciaków
do matek, ?on, dzieciaków
Ju? raz alianci umyli d?onie
w czterdziestympi?tym, pluj?c na map?
Teraz kuj? arabskie konie
a polska ?aba podstawia ?ap?
Teraz kuj? arabskie konie
a polska ?aba podstawia ?ap?
Wracajcie u?ani, dosy? trumien i wraków
Wracajcie z Iraku do matek, ?on, dzieciaków
Wracajcie u?ani, dosy? trumien i wraków
Wracajcie z Iraku do matek, ?on, dzieciaków
do matek, ?on, dzieciaków
Deszcz si? na ka?u?ach spieni?, mia?o by? inaczej
Mia?o si? co? przecie? zmieni?, p?aczesz
Wiatr czubkami drzew kolebie, ?kanie czo?ga si? po niebie
Tak bym chcia? ci? przesta? kocha?, szlochasz
Tak chc? ci? przesta? kocha?
Tak bym chcia? ci? przesta? kocha?
Daj mi troch? pogardy do ciebie
Tak chc? ci? przesta? kocha?
Tak bym chcia? ci? przesta? kocha?
Daj mi troch? pogardy do ciebie
Czasem zrzedzam mg?y znad bagien, karminowe od poronie?
Pokaza?a? nagie krwawe d?onie
Prawda ci? bez s?du grzebie i nad grobem twoim szydzi
Nie pomo?e ci w potrzebie, tak chcia? ci? znienawidzi?
Tak chc? ci? znienawidzi?
Tak bym chcia? ci? znienawidzi?
Daj mi troch? pogardy do ciebie
Deszcz si? na ka?u?ach spieni?, ?zami nosisz zbo?e
Mo?e si? co? w ko?cu zmieni, mo?e
Gorycz w oku, w naszym chlebie, zbudzi, znudzi wielu ludzi
B?d? marze? swych si? wstydzi?, tak chcia? ci? znienawidzi?
Tak chc? ci? przesta? kocha?
Tak bym chcia? ci? przesta? kocha?
Daj mi troch? pogardy do ciebie