Ci??ko jest, gdy ?wiat si? wali
wszystko blednie w ?wietle s?o?ca
mi?o?? mo?e nas ocali?
kochaj mnie do ko?ca
?atwo mo?na si? skaleczy?
szk?em na murze upokarze?
mi?o?? rany te wyleczy
kochaj mnie póki mo?esz
kochaj mnie do ko?ca
kochaj mnie póki mo?esz
?ycie chce nas na nieszcz??cie
nadzia? jak naro?en
je?li mo?esz kocha? jeszcze
kochaj mnie póki mo?esz
kochaj mnie póki mo?esz
kochaj mnie do ko?ca
kochaj mnie póki mo?esz
póki mo?esz...
póki mo?esz...
Biedna pani z domu starców
W wigilijny zmierzch spokojny
Wypatrzy?a pierwsz? gwiazdk?
By? to start do gwiezdnej wojny
Ref: O, o, o, o, o, o, o, o, o, o, o, o
Nim zd??y?a wyparowa?
Nie poj??a o co chodzi
Przed wybuchem wyszepta?a
Jezus Maria Bóg si? rodzi
Ref:
Nim j? ?ar pozbawi? mowy
Rzek?a s?owa objawienia
?e ród ludzki uj?? nie mo?e
Od swojego przeznaczenia
Biedna pani z domu starców
W wigilijny zmierzch spokojny
Wypatrzy?a pierwsz? gwiazdk?
By? to start do gwiezdnej wojny
By? to start do gwiezdnej wojny x8
To moja wina ?e ojciec pi?
a matka by?a dziwk?
nie b?d? sobie nak?uwa? ?y?
jestem ju? za nie przeciwko
Przeze mnie ojciec opada? z si?
matka te? dawno w grobie
nie mieli przecie? dla kogo ?y?
i brzydkich rzeczy nie robi?
To moja wina ?e ojciec pi?
to moja wina ?e ojciec pi?