W domu wisielca jak na powrozie
robi? skarpetk? na sze?ciu drutach
a mole które ?ywi ta odzie?
skarpecie nadaj? swój kszta?t kikuta
Sztuka jest skarpetk? kulawego
sztuka jest skarpetka kulawego
Mówi? to ?atwo porzuci? szko??
?e si? nie chcia?o mówi? z pogard?
przez to ?e robi? za co si? wzi??em
przy stole ?ycia siedz? z musztard?
?lep? ulic? biegn? na szaniec
jak ?ma do ognia ci?gn? do mety
i chocia? czuj? si? jak skazaniec
to macham flag? w kszta?cie skarpety
W domu wisielca jak na powrozie
robi? skarpetk? na sze?ciu drutach
a mole które ?ywi ta odzie?
skarpecie nadaj? swój kszta?t kikuta
sztuka jest skarpetk? kulawego...
By? taki go?ciu Przystojny Stefan
Równy by? brachu wcale, wcale
Ale mia? wad?, ?ciga? go niefart
Cho? zdolny by? to chyba mia? talent
Przystojny Stefan
Ref: Przystojny Stefan
Przystojny Stefan
Przystojny Ste-efan
Przystojny Stefan x3
Pili my wino, a on nam blefa
?e czwartej flaszki nie b?dzie pi?
?e on prowadzi, musi pojecha?
Cho? na rowerze suki?kot by?
Przystojny Stefan
Ref:
Pa, pa, ra, pa, pa, pa, ra, pa
Pa, pa, ra, pa, pa, pa
On w rowerowych przebywa strefach
Tam spod ?a?cucha wyjmuje z ?alem
Co si? wkr?ci?o, gdy si? u?miecha?
Cho? zdolny by? to chyba mia? talent
Przystojny Stefan
Ref...
Nad ranem twarz ci wsi?knie w poduszk?
wrzód w prze?cieradle tak obrzydliwy
?e bukiet naszych oczu pod ?ó?kiem
tak nas zastanie rano szcz??liwych
Czy rano wstaniesz, czy zanim za?niesz
spogl?dasz w okno, nie wiesz czy dnieje
czarne czy bia?e, ciemne czy jasne
?wit to czy zmierzch ju? promienieje
Nad ranem twarz ci wsi?knie w poduszk?
wrzód w prze?cieradle tak obrzydliwy
?e bukiet naszych oczu pod ?ó?kiem
tak nas zastanie rano szcz??liwych
Nie, nie ogryzaj sobie paznokci