To moja wina ?e ojciec pi?
a matka by?a dziwk?
nie b?d? sobie nak?uwa? ?y?
jestem ju? za nie przeciwko
Przeze mnie ojciec opada? z si?
matka te? dawno w grobie
nie mieli przecie? dla kogo ?y?
i brzydkich rzeczy nie robi?
To moja wina ?e ojciec pi?
to moja wina ?e ojciec pi?
Nad ranem twarz ci wsi?knie w poduszk?
wrzód w prze?cieradle tak obrzydliwy
?e bukiet naszych oczu pod ?ó?kiem
tak nas zastanie rano szcz??liwych
Czy rano wstaniesz, czy zanim za?niesz
spogl?dasz w okno, nie wiesz czy dnieje
czarne czy bia?e, ciemne czy jasne
?wit to czy zmierzch ju? promienieje
Nad ranem twarz ci wsi?knie w poduszk?
wrzód w prze?cieradle tak obrzydliwy
?e bukiet naszych oczu pod ?ó?kiem
tak nas zastanie rano szcz??liwych
Nie, nie ogryzaj sobie paznokci