Poprosi?a? mnie o r?k? 

na pieni?dze polecia?a?
a kocha?a? wci?? Irenk?
nie chc? wi?cej twego cia?a

Trzymaj r?ce przy Irence
mów mi per obywatelu
dzi? kosztuj? z?otych pi??set
mimo ?e?my po weselu

Nie oszukasz mnie ju? wi?cej
kocha? ciebie jest szale?stwem
kto? z nas dwojga jest zbocze?cem
nie jeste?my ju? ma??e?stwem

Trzymaj r?ce przy Irence
mów mi per obywatelu
dzi? kosztuj? z?otych pi??set
mimo ?e?my po weselu


Z ?y? zdrapujesz ?wie?e krosty 

kompot z maku w?asnie ostyg?
i ostatnia prosta ig?a
da?a kopa a? si? wyg?a
koszmarna zawierucha
wije ci si? w oczka zaj?cze
lubisz jak ci chucha
jakie masz ciekawe wn?trze

My?my m?odzi mamy tr?dzik
nam jest przecie? wolno b??dzi?
dla ka?dego kto ma w?gry
?wiat jest pi?kny i okr?g?y
w?a?nie przez muzyk?
zamieniamy w krzywe lustro
muzyka narkotykiem
sprawad? czy jeste? kuk?? pust?

póki to nie zabronione
wywró? si? na lew? stron?

Na mane?u tak jak konia
prowadzaj? miss Polonia
zas?oni? im zale?y
zabiedzonych mastalerzy
jaki ci?gniesz powóz
?e twój sztandar to nie hejna?
wywracasz si? do rowu
jak wywrotka piachu pe?na

póki to...