Wolna my?l, swobód mit                          

Wat?, któr? mo?esz sobie uszy zatka?
Tak, jak ptak ?apie wiatr
Gdy zwi?kszy?a, gdy zwi?kszy?a mu si? klatka
Klatka s?ów w której znów
Jeszcze raz i jeszcze raz masz si? urodzi?
Zwyk?y fa?sz, ?e co masz
To p?ywanie, to ?egluga z dziur? w ?odzi

Modlitw szept w usta wbieg?
O stosunkach, o stosunkach przerywanych
Na g?upot?, na durnot? przekuwany
Wiara w cud, mrowia z?ud
Które ty op?acasz swoj? mrówcz? prac?
Dok?d pój??, zewsz?d gnój
Zwyk?y znój, za który nigdy nie zap?ac?

Znów zabijaj? w nas m?odo?? |
Znów zabieraj? nam wolno?? | x2

Wolna my?l....

Znów zabijaj? w nas...

Wspomnienie
U, u, u, u, u, u, u

Mimozami jesie? si? zaczyna z?otawa,
krucha i mi?-a
To ty, to ty jeste? ta dziewczyna, która do mnie
na ulic? wychodzi?a
Od twoich listów pachnia?o w sieni, gdym wraca?
zdyszany ze szko?y
A po ulicach w lekkiej jesieni fruwa?y za mn?
jasne anio?y
Z przemodlenia, z przeomdlenia senny, w parku p?aka?em
szeptanymi s?owy
A po ulicach w lekkiej jesieni fruwa?y za mn?
jasne anio?y

U, u, u, u, u, u, u



Da?a? mi w brzuch tortowym no?em

Na imieninach u te?cia
Krew ma stworzy?a na obrusie zorz?
I zwolna zastyg?a na cie?cie

Ref: Da?a? mi w brzuch tortowym no?em
Da?a? mi w brzuch tortowym no?em
Da?a? mi w brzuch tortowym no?em

Te?? mój poderwa? si? nagle z wrzaskiem
Chwyci? ze ?ciany pa?asz
I porwa? wszystkich na drobne paski
Bo krew go nag?a zala?a

Ref:

Swoje szcz??cie w r?ku wa??
Wiem, jest to rado?? niesta?a
?ród?o rozkoszy zatopi?em w pieczarze
Gdy mi si? w trumnie odda?a?

Ref: Da?a? mi w brzuch tortowym no?em x5
Da?a? mi w brzuch tortowym no?em
Da?a? mi w brzuch tortowym no?em x2