Wczoraj wszyscy mnie uznali 

dyrektorem zapalniczki
siedz? sobie przy zaworze
?eby by?o du?o iskier

Jestem szpiegiem argenty?skim
wznosz? si? na pisuarze
mam padaczk? w teledysku
?eby by?o du?o iskier
zazgrzytam z?bami
zazgrzytam z?bami

Ja rozdaj? niewidomym
zezwolenie na widzenie
szk?em si? drapi? po rogówce
?eby by?o du?o iskier
zazgrzytam z?bami
zazgrzytam z?bami

Ja wynurzam ?eb z fekaliów
i wypluwam niedopa?ki
w niedopity denaturat
?eby by?o du?o iskier
zazgrzytam z?bami
zazgrzytam z?bami


Nad ranem twarz ci wsi?knie w poduszk? 

wrzód w prze?cieradle tak obrzydliwy
?e bukiet naszych oczu pod ?ó?kiem
tak nas zastanie rano szcz??liwych

Czy rano wstaniesz, czy zanim za?niesz
spogl?dasz w okno, nie wiesz czy dnieje
czarne czy bia?e, ciemne czy jasne
?wit to czy zmierzch ju? promienieje

Nad ranem twarz ci wsi?knie w poduszk?
wrzód w prze?cieradle tak obrzydliwy
?e bukiet naszych oczu pod ?ó?kiem
tak nas zastanie rano szcz??liwych

Nie, nie ogryzaj sobie paznokci